Pożyteczne informacje o Kijowie

WYCIECZKA DO KIJOWA: 10 „ZA” I „PRZECIW”

 Do napisania tego artykułu zainspirowały mnie liczne rozmowy z kolegami z Polski na temat Wschodu. Dowiedziawczy się, iż jestem z Kijowa, wyznają natychmiast, że od dawna marzą o wyprawie do stolicy Ukrainy, ale ciągle im się nie udaję. Polskie biura podróży, oferujące wycieczki na Ukrainę (pomijając Lwów) dosyć często je odwołują, usprawiedliwiając się, że nie zebrała się grupa. Niektórzy sugerują, że kto chce, ten szuka możliwości, nie zaś wymówek. Lecz wiadomo również, że wyprawa na Ukrainę wbrew pozorom wcale nie jest prostym przedsięwzięciem. Samodzielne podróżowanie ma swoje wady i zalety, z kolei wycieczka zorganizowana w tym przypadku byłaby całkiem dobrym rozwiązaniem. Ponadto podróżujący (nie tylko Polacy) często muszą stawić czoło licznym utrudnieniom, które mogą wystąpić w trakcie podróży. Nie powinne one jednak zniechęcać do zwiedzanie pięknej stolicy Ukrainy – miasta z tysiącpięćsetletnią historią. Naprawdę jest to zupełnie inny obszar kulturowy. Kijów  potrafi zaskoczyć gości niepowtrazalnym urokiem zabytków, które – o dziwo! – ocalały po licznych tragediach, których zaznali jego mieszkańcy. Nie będę się rozwodzić nad wychwalaniem mojego rodzinnego mista, zaznaczę tylko, że znajduje się w nim klasztor „Kijevo-Peczerska Lawra”, uważany za drugą po Jerozolimie świątynię prawosławną. Oszałamiające wrażenie robi katedra Św. Zofii, umieszczona na liście dziedzictwa kulturowego UNESCO, oraz dziesiątki innych cerkwi, niektóre pochodzące z wczesnego średniowiecza. Pamiętajmy również, że Kijow ma w sobie ślady kultury polskiej, np. wybudowane przez architekta Gorodeckiego kościół (rzymsko-katolicki) Św. Mikołaja, będący jedynym zabytkiem Kijiwa w stylu gotyckim, oraz słynny i przedziwny „Dom z chimerami”.

Ze względu na położenie na dwuch brzegach rzeki bardzo kojarzy się...z Warszawą, jakkolwiek dziwnie to brzmi. Wysoki prawy brzeg ze starówką oraz płaski i piaszczysty lewy z nowoczesnymi dzielnicami, które powastały po II Wojnie Światowej.

Miasto nad Dnieprem cieszy oko turystów pięknem zabytków i krajobrazów. Jest to synteza wielokulturowości, panującej tu od tysiącleci. Na terenie Ukrainy znaleziono ślady 27 rodzin językowych. Byli tu Scytowie, Sarmaci, Grecy, Rzymianie, Celty, Węgry, ludy germańskie, Arabowie, Wikingowie i wielu innych. Skutkiem syntezy tej mieszanki kultur powstał współczesny zadziwiający obraz Kijowa.

Jakkolwiek kocham moje rozdinne miasto, wolę jednak zachować obiektywne pogliądy lub chociaż ich odrobinę. Proponuję więc Państwu listę 10 punktów „za” i „przeciw” wyprawie do Kijowa. Otóż...

10  powodów, żeby koniecznie zwiedzić Kojów:

1. Unikalne zabytki historii.

2. Atmosfera innego obszaru kulturowego, która powstała z sytnezy dziedzictwa wielu ludów oraz więzi historyczne z Polską, ewidetne nawet do dziś.

3. Stosunkowo niewielka liczba turystów, co pozwala na bezstresowe zwiedzanie.

4. Niskie (w porównaniu z unijnymi po prostu śmieszne) ceny na bilety wstępu do głównych atrakcji turystycznych.

5. Możliwość spędzenia wieczoru np w teartze, których w Kijowie jest paredziesiąt. Wysoki poziom artystyczny i zaskakująco niskie ceny biletów.

6. Niezepsuci przez turystów mieszkańcy miasta, dla których podróżni są prawdziwą atrakcją.

7. Nietrywialny kierunek podróży, tzn możliwość pochwalenia się egzotyczną wyprawą „na Wschód”.

8. Wygodne połączenia z Polską, czyli żadnych kłopotów z dojazdem: samolotem z Warszawy, Katowic (akurat ten lot bardzo się opłaca) oraz Krakowa. Opcję podróżowania pociągiem lub autobusem też nie warto odrzucać.

9. Korzystając z tanich i naprawdę bezpiecznych połączeń kolejowych (nawet podróżowanie w nocy nie sprawia kłopotów) można „zahaczyć” inne urocze miejsca, o których niewiele się mówi w Polsce. Np miasto Czernohów słynne z zabytkowych klasztorów– tylko 2 godziny w drodze i tyle przyjemności.

10. Ogromny i przepiękny skansen w Kijowie – „Pyrogowo”. Czujesz się jak na prawdziwej wsi pareset lat temu. Przestrzeń jest bardzo rozległa, więc przyjemne zwiedzanie oraz święty spokój są zagwarantowane.

 Warto róznież powiedzieć parę słów o problemach, z którymi często borykają się tyruści w Kijowie. Mimo to,  że są całkiem do zwalczenia, warto być uzbrojonym w wiedzę oraz ewentualne środki przeciwdziałające.

1. W Kijowie raczej nie da się dogadać w żadnym obcym języku, nawet jeśli Państwo znają ich parę. Nie jest to też Lwów, gdzie co trzecia osoba mowi po polsku. Jeśli Państwo nie posługują się miesznką ukraińskiego z rosyjskim, polecam zainwestować w przewodnika lub chociaż zaopatrzyć się w rózmówki. Wśród kijowian znany jest taki dowcip na ten temat: idzie dwóch panów, do nich podchodzi przechodni i pyta się:

- Do you speak English?

- ???

- Sprechen Sie deutsch?

- ???

- Parlez -vous français?

- ???

Zdesperowany turysta odszedł, niczego nie wskurawszy.  Jeden z panów mowi do kolegi:

- Widzisz, człowiek zna trzy obce języki. Bardzo mu to pomogło?

 2. Drogowskazy w języku angielskim oraz inne pomocne napisy zaczęły się pojawiać w Kijowie stosunkowo niedawno.

3. Miasto liczy kilka milionów mieszkańców. To ma swoje konsekwencje.

4. Perspektywa spędzenia kilku godzin w korkach w zatłoczonych pojadzach. Wobec tego bardzo polecam spacery. No i beznadziejne ukraińskie drogi, chociaż ich jakość pomału się zmienia ku lepszemu. W Kijowie drogi są doprowadzone do niejakiego porządku, lecz na reszcie terytorium podróż samochodem nie sprawi wielkiej przyjemności.

5. Spore odległości między zabytkami, które koniecznie warto zwiedzić.

6. Niezbyt przyzwyczejeni do tyrystów mieszkańcy, nie mogący się pochwalić znajomością innych kultur i obyczajów.

7. Brak przewodników mówiących po polsku.

8. Specyficzne warunki atmosferyczne: bardziej kontynentalny, ale mimo to dosyć wilgotny klamat. Chłodna zima i upalne lato. W trakcie tygodniowej wycieczki nie powinno to Państwu przeszkadzać, chociaż niektórzy tyryści narzekają za zmiany ciśnienia.

9. Nieco wygórowane ceny (w tym na jedzenie w knajpach), moim zdaniem zupełnie bez uzasadnienia.

10.Ograniczona możliwość rozliczania się kartą kredytową. Z tego wynika absolutna konieczność posiadania gotówki.

 Jednak ww. uwagi nie powinny Państwa zniechęcać. Są to raczej zastrzeżenia, które warto wziąć pod uwagę. Mam nadzieję, że mimo wszystko wycieczka do Kijowa pozostanie dla Państwa jednym z najmilszych wspomnień. (Zapewne będą Państwo mieli co opowiadać znajomym!) Zachęcam do podróży na Wschód i nawiązania znajomości z rodakami z Polonii kijowskiej.

Jeszcze raz serdecznie zapraszam! Gdyby Państwo potrzebowali jakichkolwiek infromacji o Kijowie, zawsze jestem do dyspozycji.

Z poważaniem,

Natalia Żurawska